W numerze m.in.
Studenckie Życie
Studentka
Moda
Świat Komputerów
Świat Nauki
Film
Zdrowie
Muzyka
Różności
Turystyka
Mobile Club
Humor dnia
Blondynka kupiła sobie sportowy wózek. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówce. Pisk opon, dym spod kół, i naczepa znalazła się w rowie. Blondynka zdążyła szczęśliwie wyhamować. Z kabinki tira wygramolił się mocno wkurzony szofer. Wyciągnął z kieszeni kawałek kredy i narysował kółko na asfalcie. Następnie wyciągnął blondynkę z samochodu, postawił w tym kółku i krzyczy: -Stój tu pokrako i nie ruszaj się stąd! Blondynka stanęła posłusznie, a facet zabrał się za demolkę jej nowego auta. Wyrwał drzwi, przednie fotele wyrzucił do rowu. Ogłąda się za siebie, a blondynka nic. Stoi i się uśmiecha. -Czekaj no cholero - pomyślał facet wyciągając wielki nóż. Spruł dokładnie tapicerkę, podziurawił opony, ogląda się za siebie. Blondynka nic, tylko się śmieje. -Zaraz cię jeszcze bardziej rozbawię! Facet poleciał po kanister, oblał samochód i podpalił. Wraca do blondynki, a ta wciąż stoi, tylko buźka jej się śmieje. -Hihi... haha... -No i co w tym takiego śmiesznego? -A, bo jak pan nie patrzył, to ja wyskakiwałam z tego kółka...
.
|
Bajtem w bębenek
 
MP3 A SŁUCH
Częste słuchanie MP3 może prowadzić do... pogorszenia słuchu
Format MP3 na dobre zagościł w świecie audio. Ostatnio poja-wia się teoria, że stosowana w nim metoda kompresji danych nie jest kompatybilna z naszym słuchem.
Kilka miesięcy temu w Internecie pojawiły się pogłoski, jakoby słuchanie muzyki zapisanej w formacie MP3 miało prowadzić do zaburzeń słyszenia. Przyczyną tego schorzenia miała być specyficzna struktura skompresowanego dźwięku, inna niż w przypadku naturalnych odgłosów czy sygnałów cyfrowych zapisanych bez dodatkowej obróbki. Autor tej niepokojącej tezy, niemiecki student Christian Windler, codziennie słucha skompresowanej muzyki w bardzo dużych ilościach. Po pewnym czasie pojawiło się u niego dokuczliwe szumienie w uszach, które wydaje się mieć z tym zwiazek. Windler zgłębił zagadnienie - co przyszło mu o tyle łatwo, że jego kierunek studiów ma ścisły związek z percepcją bodźców przez ludzki mózg - i opublikował artykuł, który narobił już sporo zamieszania w komputerowym światku (artykuł znajdziecie pod adresem: http://www.informatik.haw-hamburg.de/~windle_c/Logologie/MP3- Gefahr/MP3-risk.html ).
Według Windlera w skrajnych przypadkach możemy nabawić się "drewnianego ucha" albo nawet początków głuchoty. Nie brzmi to dobrze, prawda? Pamiętajmy, że problem w różnym stopniu dotyczy również dźwięku w formacie AC3 i DTS, zatem fani kina domowego też nie mogą czuć się bezpieczni. Skompresowany dźwięk atakuje nas ze wszystkich stron, z gier komputerowych, gadających zabawek; przecież nawet stacje radiowe nadają muzykę prosto z dysku twardego, bo tak się łatwiej układa playlisty.
Jeśli dobrze wczytamy się w tok rozumowania Windlera, dostrzeżemy, że ucho potrafi sobie radzić ze skutkami własnej niedoskonałości. Jeśli więc na błonę bębenkową padnie dowolny dźwięk, choćby i czyste testowe 1000 Hz, w ślimaku i tak powstaną wszystkie opisane
"brudy", z którymi będzie się musiał zmagać procesor. Zatem niezależnie od tego, co zawiera sygnał MP3, system korekcji i tak będzie miał pełne ręce roboty z błędami powstającymi w samym uchu. Innymi słowy, w tezie Windlera zawarte jest jej zaprzeczenie - cóż z tego, że w muzyce płynącej z naszego Winampa brakuje niektórych harmonicznych o określonych głośnościach, skoro generuje je samo ucho...
Co więcej, muzyka, jakiej zwykle słuchamy, zawiera przecież mnóstwo zmieniających się częstotliwości, z których jedne są maskowane, a inne nie. Poziom dźwięku zmienia się w milisekundach i dostarcza do narządu Cortiego pełną gamę głośności. Poza tym dźwięk nie dociera przecież do ucha wprost ze źródła - po drodze mamy jeszcze wzmacniacz i głośnik. Zachowują się one trochę podobnie jak nasz ślimak i dodają do dźwięku całą gamę harmonicznych i rezonansów. W szczególności dotyczy to gorszej klasy głośniczków komputerowych.
Chyba że wezmę pod uwagę działalność sąsiada, który czasem słucha muzyki tak głośno, że u nas za ścianą można ogłuchnąć, ale to już w całkiem tradycyjny, nieskompresowany sposób.
Piotr Wądołkowski
Magazyn komputerowy CHIP

MAJOWY CHIP
JUŻ OD 23.KWIETNIA
W TWOIM KIOSKU
|
|
|