W numerze m.in.
Film
Finanse
Kultura
Humor dnia
Rektor uczelni do pracowników wydziału fizyki: Zimowe popołudnie. Piękna dama wychodzi na spacer w futrze i spotyka na ulicy członków ekologicznej organizacji Greenpeace. |
Zarobiłeś? Zainwestuj!
STUDENT NEWS RADZI
![]()
Najprostszą formą pomnażania studenckich oszczędności jest lokata a'vista, czyli w największym uproszczeniu połączenie konta osobistego i zwykłej lokaty bankowej. Z konta osobistego a'vista odziedziczyła możliwość wypłaty gotówki w każdym momencie, bez obawy o utratę odsetek. Z lokaty bankowej z kolei pozostało wyższe, niż w przypadku rachunku osobistego, oprocentowanie. A'vistę różni jednak od konta osobistego brak usług dodatkowych, np. możliwości składania zleceń stałych czy dysponowania zgromadzonymi środkami za pomocą karty płatniczej bądź bankomatowej. Z kolei od zwykłej lokaty a'vista różni się nieco niższym oprocentowaniem. Dzięki lokacie a'vista środki "pracują", a dodatkowo są dostępne w każdej chwili. Do niedawna oferta polskich banków w zakresie lokat a.vista nie różniła się zbytnio od siebie. Sytuacja uległa diametralnej zmianie z chwilą wprowadzenia do oferty tzw. kont lokacyjnych przez Raiffeisen Bank (konto lokacyjne) oraz mBank (lokata eMax). Za przykładem poszły inne banki min. BGŻ (e-skalacja), Volkswagen Bank direct (Lokata Plus), Lukas Bank (Konto Lokata). Konta lokacyjne charakteryzują się znacznie wyższym oprocentowaniem niż standardowe
lokaty a'vista oraz rachunki oszczędnościowo rozliczeniowe, które wynosi do
3,9 proc. (mBank eMax).
Dodatkowo są zwolnione
z jakichkolwiek opłat związanych z prowadzeniem. Studenci, których wakacyjne oszczędności są wystarczająco wysokie (np. dzięki pracy zagranicą), mogą skorzystać z oferty terminowych lokat banko- wych. Lokaty bankowe mają, w porównaniu z lokatami a'vista, jeden zasadniczy plus i jeden zasadniczy minus. Plusem jest wyższe oprocentowanie, jakie oferują banki w przypadku lokat terminowych (oprocentowanie 12-miesięcznej lokaty Dominata Forte Dominet Banku wynosi 6,25 proc.), natomiast minusem jest ograniczony dostęp do naszych środków. Decydując się na ten rodzaj lokaty zobowiązujemy się, że nasze środki nie zostaną wypłacone przez określony czas. W przypadku tzw. zerwania lokaty przepadają dotychczas zgromadzone odsetki, a zdarza się również, że musimy zapłacić karną opłatę.
Efektywniejszym od lokat bankowych sposobem powiększania wakacyjnych oszczędności studenckich mogą być inwestycje w fundusze inwestycyjne. Można by rzec, że jest to "szkoła wyższa oszczędzania". Jednak w ostatnim okresie popularność oszczędzania w fundusze znacznie wzrosła dzięki coraz większej liczbie funduszy na rynku, spadkowi oprocentowania lokat bankowych, większej świadomości społeczeństwa w zakresie oszczędzania, a w szczególności dzięki możliwości nabywania jednostek funduszy inwestycyjnych prosto z kont bankowych (Supermarket Funduszy Inwestycyjnych mBanku, czy też sprzedaż jednostek za pośrednictwem Internetu). Funduszem inwestycyjnym zarządza towarzystwo funduszy inwestycyjnych (TFI), które zatrudnia specjalistów, zajmujących się inwestowaniem pieniędzy, zgromadzonych przez członków funduszu. Każdy fundusz ma określoną strategię, dzięki czemu osoby powierzające mu swoje pieniądze mogą się zorientować, na jakie zyski mogą liczyć i jakich ryzyk powinny się obawiać. Strategia polega głównie na określeniu w jakie papiery wartościowe będzie on inwestował, np. w akcje, obligacje itp. Pieniądze zgromadzone w funduszu inwestycyjnym są całkowicie zabezpieczone przed możliwością defraudacji za strony władz i zarządzających kapitałem, gdyż nad ich bezpieczeństwem czuwa Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, a aktywa, czyli środki członków funduszu, przechowywane są w banku powierniku. W razie bankructwa TFI bank powiernik wypłaca wszystkie pieniądze ich prawowitym właścicielom.
GRA NA GIEŁDZIE Zainteresowani samodzielnymi inwestycjami na rynku kapitałowym mają możliwość inwestowania w akcje oraz inne papiery wartościowe oraz w tzw. instrumenty pochodne. Inwestujący w akcje muszą zdawać sobie sprawę, że bez ciągłej obserwacji rynku, znacznie zwiększa się prawdopodobieństwo poniesienia strat, choć i ciągła obserwacja nie gwarantuje ich uniknięcia. Natomiast inwestowanie w instrumenty pochodne (min. kontrakty terminowe, opcje, warranty), to nic innego jak forma zakładania się o przyszłość. Ta forma inwestowania jest bardzo ryzykowna, inwestujący w instrumenty pochodne musi się liczyć z dużymi zyskami, jak również i ze stratami. Każdy, kto posiada oszczędności, które poprzez inwestycje chce powiększyć musi odpowiedzieć sobie na dwa podstawowe pytania: jakich oczekuję zysków oraz jakie ryzyko jestem w stanie ponieść w dążeniu do tych zysków? Odpowiadając sobie na tak postawione pytania będziemy w stanie wybrać odpowiednią dla nas propozycję pomnażania naszych oszczędności. Oczywiście w grę wchodzą również inne aspekty, np. dostęp do środków, wielkość posiadanego kapitału, ale wszystko i tak opiera się na relacji zysk-ryzyko.
Arkadiusz Droździel |
|||||