Książkowi piraci
Czy pod słowem piractwo kryje się tylko kopiowanie i rozpowszechnianie muzyki, filmów
i programów komputerowych? Otóż, nie. Dziś do tej listy można dołączyć również książki.
Jak nazwać kserowanie podręczników, kradzieżą czy procederem?
Zjawisko to, tak popularne zarówno wśród studentów
jak i kadry naukowej zatacza coraz szersze kręgi. Ucząca
się młodzież nie chce obciążać portfela, ale czy warto "być
piratem" kosztem łamania prawa. Za piractwo grozi kara
pozbawienia wolności od 6 miesięcy do pięciu lat więzienia
i grzywna do 3 tys. zł. Co za tym wszystkim idzie? Zapewne
ciężkie dni dla wydawnictw. Niektóre z nich podjęły walkę,
aby zahamować masowo postępujące piractwo książkowe.
Wydawnictwo PWN zorganizowało akcję "TANIEJ NIŻ
KSERO", która dotychczas przyniosła pozytywne wyniki.
Polega ona na tym, że najpopularniejsze podręczniki akademickie
PWN, oznaczone wykrzyknikiem, mają tak niską cenę,
że nie opłaca się ich kopiować. Dla porównania, ksero książki
trzystustronicowej kosztuje minimum 60 zł (zakładając, że
1 strona ksero to 20 gr). Gdybyśmy znaleźli tę samą książkę
(z wykrzyknikiem) wydaną przez PWN zapłacilibyśmy znacznie
mniej. Oferta wydawnictwa jest bogata. Obejmuje podręczniki
m.in. z dziedziny historii, psychologii, filozofii, medycyny,
biologii, ekonomii czy literatury. I tak na przykład za książkę
do psychologii zapłacimy od 12,90 zł do 49,90 zł, a do biologii
od 24,90 zł do 39,90 zł. Natomiast książka do matematyki nie
przekroczy 30 zł. Tak atrakcyjne ceny na pewno zachęcą studentów
do kupna podręczników. Przyjemniej będzie uczyć się
nie z kopii, lecz oryginalnej książki, nawet w miękkiej oprawie
i bez ilustracji. Wyrażając tym samym szacunek dla pracy
i trudu autora.
Mariola Marzęcka